Jak powstała aplikacja? To specjalne zamówienie od Żony z branży Beauty ❤️
W lutym 2025 razem z żoną przejęliśmy salon fryzjerski. Żona weszła z usługami beauty, ja – z przyzwyczajeniem, że wszystko da się zautomatyzować.
Od razu zauważyłem: SMS-y do klientów się nie wysyłają. Brak potwierdzeń. Klientki czasem zapominają, czasem nie trafiają. Włączyłem SMS-y w Booksy. Po miesiącu patrzę na rachunek – 10 groszy tu, 10 groszy tam, dłuższa wiadomość to już 20-30 groszy. Przy pełnym kalendarzu robi się z tego kwota. Ręczne wysyłanie smsów – orka na ugorze. Już po pierwszym dniu pragnąłem całym sercem AUTOMATYZACJI.
Pomyślałem: musi być inny sposób. Wziąłem swoje informatyczne zabawki, i poszedłem do „garażu” dłubać pierwszy prototyp aplikacji.
Nie minęło sporo czasu, a ja cały na biało, dumny z siebie, z uśmiechem od ucha do ucha, byłem gotów pokazać Żonie pierwszą wersję.
Uruchamiam czarne okienko w moim laptopie, rzucam kilka programistycznych zaklęć i cyk, na telefonie Żony ląduje SMS z powitaniem. Potem test automatyzacji przy zapisach przez booksy, przy anulowaniu zapisów. Różne próbne scenariusze, które zazwyczaj wymagają obsłużenia przez SMS. Aplikacja działa! Mamy to. Wszystko pięknie! Szampany schłodzone w lodówce już czekają. A tu nagle padają słowa Żony:
Świetnie, a teraz zrób tak, żebym nie musiała Cię wołać za każdym razem.
– Moja żona, po zobaczeniu pierwszej wersji
I tak zaczęliśmy pisać aplikację razem. Dlaczego tak? Aby aplikacja była pisania z perspektywy Beauty i dla Beauty, a do obsługi nie był potrzebny inżynier Informatyki z Politechniki.
Dlatego każdy ekran, każdy przycisk – pokazywałem jej na żywo. Jeśli pytała „co to znaczy?” albo „gdzie mam kliknąć?” – zmieniałem na coś bardziej intuicyjnego.
Tak powstała aplikacja SMS Beauty, która automatyzuje wysyłanie SMSów – takich jakich Twój biznes potrzebuje.
Pokazałem pomysł kilku znajomym właścicielkom salonów. Ten sam problem,
ta sama reakcja „o, tego nam potrzeba”.
Co potrafi aplikacja?
Wszystko czego potrzebujesz, żeby SMS-y wysyłały się automatycznie.
Prosty interfejs, zero nauki. Napisany z dedykacją dla Beauty
Parę słów o mnie, abyś
wiedziała z kim pracujesz
wiedziała z kim pracujesz
W branży beauty zaufanie i relacja to podstawa.
Twoje klientki wracają regularnie – co kilka tygodni oddają się w Twoje ręce, ale też… w rozmowę.
To są historie o dzieciach, mężach, pracy, życiu. Towarzysz im przez długi czas i często stajecie się kimś więcej niż tylko „Panią od paznokci”.
Dlatego pozwól, że się przedstawię 😊 Mam na imię Krzysztof i Jestem Informatykiem.
Mam umysł, który w naturalny sposób rozumie systemy, automatyzacje i to, jak sprawić, żeby coś po prostu działało.
Ale… nie jestem typowym przedstawicielem mojej branży. Nie siedzę zamknięty w piwnicy. Rozpoznaję więcej niż trzy kolory RGB, a na co dzień… prowadzę salon fryzjersko-kosmetyczny wspólnie z Żoną.
Dzięki temu znam realne bóle branży beauty: Booksy, potwierdzenia wizyt, nieobecności klientek, chaos w kalendarzu, ręczne wysyłanie wiadomości. Nie tworzę systemów „z teorii” – tylko z praktyki.
W informatyce zawsze projektuję systemy tak, żeby osoba, która z nich korzysta, miała przyjemność z działania, a nie frustrację. Ma być prosto, intuicyjnie i po ludzku.
Prywatnie?
Lubię góry, Real Madryt, książki i aktywne spędzanie czasu.
Nie mam żadnej subskrypcji Netflixa, HBO ani Amazona. Może to też jakiś wyróżnik 😉
SMS Beauty powstało właśnie z połączenia dwóch światów:
💻 technologii
💄 beauty
Żeby pomóc Tobie dbać o relacje z klientkami… bez ręcznego wysyłania setek SMS-ów.
Parę słów o mnie, abyś
wiedziała z kim pracujesz
wiedziała z kim pracujesz
W branży beauty zaufanie i relacja to podstawa.
Twoje klientki wracają regularnie – co kilka tygodni oddają się w Twoje ręce, ale też… w rozmowę.
To są historie o dzieciach, mężach, pracy, życiu. Towarzyszycie im przez długi czas i często stajecie się kimś więcej niż tylko „Panią od paznokci”.
Dlatego pozwól, że się przedstawię 😊 Mam na imię Krzysztof i jestem Informatykiem.
Mam umysł, który w naturalny sposób rozumie systemy, automatyzacje i to, jak sprawić, żeby coś po prostu działało.
Ale… nie jestem typowym przedstawicielem mojej branży. Nie siedzę zamknięty w piwnicy. Rozpoznaję więcej niż trzy kolory RGB, a na do tego dzień… prowadzę salon fryzjersko-kosmetyczny wspólnie z Żoną.
Dzięki temu znam realne bóle branży beauty: Booksy, potwierdzenia wizyt, nieobecności klientek, chaos w kalendarzu, ręczne wysyłanie wiadomości. Nie tworzę systemów „z teorii” – tylko z praktyki.
W informatyce zawsze projektuję systemy tak, żeby osoba, która z nich korzysta, miała przyjemność z działania, a nie frustrację. Ma być prosto, intuicyjnie i po ludzku.
Prywatnie?
Lubię góry, Real Madryt, książki i aktywne spędzanie czasu.
Nie mam żadnej subskrypcji Netflixa, HBO ani Amazona. Może to też jakiś wyróżnik 😉
SMS Beauty powstało właśnie z połączenia dwóch światów:
💻 technologii
💄 beauty
Żeby pomóc Wam dbać o relacje z klientkami… bez ręcznego wysyłania setek SMS-ów.












